The Power Team – FST Sport Team: Obie drużyny w ostatnich tygodniach są na fali, a to zapowiada nam bardzo ciekawą walkę. Imponuje przede wszystkim FST, które złapało właściwy rytm i zaskakująco łatwo odprawiło Górsk. Wynik 7:1 to doskonały dowód na to, że drużyna z Bartoszem Nowakiem w składzie nie przez przypadek znajduje się obecnie na trzeciej pozycji i kto wie, czy po sezonach niepowodzeń tym razem nie przyjdzie jej walczyć o medal. Zwłaszcza że po raz kolejny potwierdziła, że jej siłą jest monolit i zaburzyć go nie powinno nawet wyjęcie pojedynczej postaci. Powody do zadowolenia ma jednak także The Power Team, w barwach którego świetny powrót zanotował Dawid Błaszkiewicz i trafił już w 1. minucie swojego “debiutu”. Później jednak The Power imponowali względną stabilnością emocjonalną, nawet w momentach, gdy dawali się zepchnąć do defensywy. Jeśli podejdą do sprawy krytycznie i samych siebie przekonają, że nerwówka w trakcie meczów im nie służy, to mogą być tymi, którzy zatrzymają rozpędzone FST. Nasz typ: X

Wataha Toruń – Carmager.com: Ostatnia porażka (6:8 z Tormalem) jeszcze długo może ciągnąć się za ekipą Carmagera, który mógł być w znakomitej sytuacji, pomimo jednego zaległego spotkania. Zespół Patryka Machowskiego chyba trochę za szybko uwierzył w swoją siłę i teraz musi na nowo odbudowywać swoją pozycję. Pomimo porażki, potwierdziła się nasza teza na temat największych zagrożeń ze strony Carmagera – znów pierwsze skrzypce w ofensywie grali Michał Marek oraz Łukasz Dawiec i to na nich sposób musi znaleźć Wataha. Drużyna Jarosława Wacławskiego w C-ligowej stawce radzi sobie całkiem nieźle. Nawet jeśli przegrywa, to po walce. Przed tygodniem dała zdominować się Tormalowi, ale i tak była w stanie sprawić, żeby suchy wynik wyglądał przyzwoicie. Jeśli Wataha była w stanie ograć Team-UA oraz postawić się Transbrukowi czy Tormalowi, to i Carmager nie może spać spokojnie, choć nie ma co ukrywać, że doświadczenie przemawia właśnie za tą drużyną. Nasz typ: X2

Naprzód Harcerska – OK Serwis Toruń: Poprzez przełożenie meczu z Carmagerem przerwa Harcerskiej od gry wydłużyła się do trzech tygodni, ale w drużynie Filipa Sobczaka nie powinni na to narzekać. Pierwsza część sezonu w wykonaniu tego zespołu była bardzo słaba i skutkuje ostatnim miejscem w Lidze C. Kilkanaście dni odpoczynku daje Harcerskiej szansę na nowy początek i chyba warto, żeby właśnie z takim podejściem Mateusz Urbański i spółka przystąpili do najbliższego spotkania. OK Serwis to rywal trudny, ale nie nieosiągalny. Dopiero przed tygodniem beniaminek przerwał bowiem serię trzech porażek, unikając wpadki z niepozornymi Oldboys. Jego sytuacja nieco się poprawiła, ale wciąż nie jest pewna – dziewięć punktów daje balansowanie na granicy Top7, a przecież po świetnym wejściu w sezon pojawiały się nieśmiałe głosy o walce o jeszcze wyższe cele. Dobrą informacją dla ekipy Marcina Pawłowskiego jest powrót po pauzie za czerwoną kartkę Pawła Delimaty. Z nim w składzie wygrana nad ostatnią ekipą ligi zdaje się być obowiązkiem, aczkolwiek odradzalibyśmy lekceważenie Harcerskiej. Nasz typ: 2

Oldboys Służewo – FC Górsk: Górsk na razie robi wiele, żeby zostać jednym z większych rozczarowań tego sezonu w Lidze C. Drużyna Mateusza Kaczmarka miała walczyć o medale, a tymczasem znajduje się poniżej czołowej siódemki. Podsumowaniem jej nierównej formy była wysoka porażka z FST Sport Team (1:7). W ekipie biało-błękitnych zdecydowanie zbyt często brakuje na razie Adriana Gadomskiego czy Roberta Łotysza. Gdy na to nałożyła się ostatnio absencja Sławomira Buczkowskiego oraz stosunkowo wąski skład, efekt był opłakany. Starcie z Oldboys urasta w tej sytuacji do rangi jednego z ostatnich dzwonków, by jeszcze załapać się na walkę o czołowe miejsca. Zespół ze Służewa również może czuć presję, ponieważ obecnie zajmuje przedostatnią lokatę i już teraz do bezpiecznego miejsca traci trzy punkty. Tydzień temu nie udało mu się ograć OK Serwis, choć cały czas można odnieść wrażenie, że Oldboys wcale nie są daleko od tego, by wreszcie zacząć punktować. Nasz typ: X2

Team-UA – Tormal: Team-UA po raz kolejny potwierdził, że w pełni zasługuje na miano pogromcy faworytów, ponieważ strącił z piedestału kolejnego lidera. Najpierw zatrzymał bowiem OK Serwis Toruń, a przed tygodniem po heroicznym boju ograł Transbruk Team. Tym razem w ukraińskiej ekipie wreszcie zagrał Dmytro Zhymbei i to właśnie on był absolutnie pierwszoplanową postacią, skupiając na sobie spory procent uwagi defensywy byłego już lidera. Team-UA potrzebuje jeszcze stabilizacji formy, ponieważ wobec powyższych wyników dość dziwnie wygląda chociażby porażka z Watahą. Ukraińcy powoli tracą jednak element zaskoczenia, ponieważ w tym momencie już nikt nie odważy się ich zlekceważyć. Nie powinien zrobić tego Tormal, który również łapie wiatr w żagle i powoli staje się poważnym kandydatem do podium. Drużyna Sławomira Malinowskiego swoją siłę potwierdziła przed tygodniem, gdy Watahy może i nie pokonała zbyt wysoko (5:3), ale zdecydowanie zdominowała tę rywalizację. Raz jeszcze swoją wartość udowodnił Tomasz Śliwiński, dla którego było to już trzecie MVP w sezonie. Ciekawe, jak poradzi sobie na tle Team-UA, który wie, jak uprzykrzyć życie rywalowi. Nasz typ: X2

Squadra Azzurra – Transbruk Team: Transbruk na pewno musiał się spodziewać, że wśród jego kolejnych rywali zapanuje zasada “bij lidera”, ale mimo wszystko miał prawo liczyć na punkty w ubiegłotygodniowym meczu, w którym dysponował niemal optymalnym składem. Ostrzeżenie miało miejsce już w 5. kolejce, gdy zespół Jarosława Tebecio prześlizgnął się w rywalizacji z Watahą, ale teraz tego szczęścia już zabrakło i widać, że wcale niełatwo będzie prowadzić odjazd od reszty stawki w duecie z Piotrowski Team, na co zapowiadało się jeszcze chwilę temu. Na razie jednak status Transbruku aż tak mocno się nie zmienia – nadal jest to mocna drużyna z kilkoma ciekawymi nazwiskami, które zapewne chętnie sprawdziłyby się w Lidze B, jednak po takich spotkaniach drużyny typu Squadra Azzurra mają prawo uwierzyć w swój sukces. Zespół Stanisława Makucha na razie ma problem z realizacją swoich założeń i grą o Top7. Póki co większym zmartwieniem wydaje się uniknięcie spadku, ponieważ terminarz “Azzurrich” jest naprawdę niełatwy. Przed tygodniem nie tylko przegrali oni z Piotrowski 5:11, ale zostali zmuszeni, żeby do listy nieobecnych na najbliższe spotkanie dopisać Macieja Wełnica (czerwona kartka). Z jednej strony to Transbruk trzeba uznać za wyraźnego faworyta tej rywalizacji i jakiekolwiek punkty Squadry będą tutaj ekstra bonusem, aczkolwiek tydzień temu przekonaliśmy się, że taki bonus jest możliwy do zdobycia nie tylko na papierze. Nasz typ: 2

Piotrowski Team – RKS Huwdu: Po szóstej kolejce Piotrowski po raz pierwszy w tym sezonie zasiadł w fotelu lidera i wcale nas nie zdziwi, jeśli nie opuści tego miejsca do końca sezonu. W starciu ze Squadra Azzurra zespół Kajetana Kozłowskiego dał kolejny pokaz siły – dość szybko ustawił sobie spotkanie, które później konsekwentnie kontrolował. Raz jeszcze potwierdziło się ponadto, jak sporą różnicę robi całkiem szeroka kadra meczowa. Jeśli teraz mobilizację sprzed tygodnia uda się powtórzyć, to szanse RKS-u nie wyglądają zbyt ciekawie. Huwdu przeciwko The Power Team zanotowali bowiem trzecią porażkę z rzędu. Z jednej strony widać, że potrafią się postawić, ale na ścisły top Ligi C jednak trochę brakuje im piłkarskiej jakości. Sprawę pogarsza dodatkowo strata filaru defensywy, Mariusza Bartmana, który będzie musiał pauzować za kartki. Bez niego ofensywa Piotrowskiego może urządzić sobie prawdziwy dzień dziecka. Nasz typ: 1