The Power Team – Wataha Toruń: The Power zaczynają się rozkręcać. Po czwartym zwycięstwie z rzędu zespół Zbigniewa Grudzińskiego wskoczył na ligowe podium i ma spore szanse się na nim utrzymać, ponieważ trafia na rywala, który wyjątkowo mu leży. Z Watahą w zeszłym roku grał bowiem dwukrotnie i oba te starcie wygrał dość pewnie (5:1 i 8:3). Przed tygodniem The Power grali także zaległy mecz, ale zaimponowali przede wszystkim przeciwko FST Sport Team, któremu nie dali najmniejszych szans. Widać, jak dużą wartość wniósł do tej drużyny powracający Dawid Błaszkiewicz, który przy wyniku 6:0 zapisał się aż czterema trafieniami. Zdecydowanie więcej powodów do zmartwień ma Wataha, która coraz mocniej zbliża się do strefy spadkowej. Główny problem zespołu Jarosława Wacławskiego to brak punktów – niby gra wygląda nie najgorzej, ale przed tygodniem z Carmagerem poniósł on trzecią kolejną porażkę. Dobra forma strzelecka wyłącznie Huberta Kotkiewicza (pięć goli w dwóch meczach) może nie wystarczyć także i na The Power. Nasz typ: 1X

OK Serwis Toruń – RKS Huwdu: RKS zupełnie się zatrzymał. Po trzech nieznacznych przegranych kolejnym razem nie miał już nic do powiedzenia. Piotrowski pokazał, jak wiele pracy ma przed sobą jeszcze drużyna Adama Krempecia, która ostatnio nie zaimponowała również kadrą. Teraz trafia na kolejną ekipę, która zdaje się być na fali. OK Serwis przetrwał trudny okres i zaczyna się odbijać. Przed tygodniem nie dał najmniejszych szans Harcerskiej i nie powinno dziwić, jeśli u tego beniaminka znów mocno wzrosną apetyty. Obecnie do trzeciego miejsca traci on bowiem tylko trzy punkty, a za tydzień zmierzy się z The Power. Wobec takiej perspektywy wygrana z Huwdu urasta do miana obowiązku, tym bardziej że wreszcie odpalił Mateusz Szałecki, który z Harcerską aż pięciokrotnie znalazł drogę do bramki rywala. Nasz typ: 1X

Tormal – Transbruk Team: Po niespodziewanej porażce z Team-UA Transbruk wcale nie zadbał o to, żeby na dobre przekonać się, iż był to tylko wypadek przy pracy. Wprawdzie zespół Jarosława Tebecio pokonał znajdującą się w strefie spadkowej Squadrę, ale męczył się z nią dość długo, będąc też zmuszonym do wypatrywania wybawienia w strzałach oraz interwencjach bramkarza Pawła Szymańskiego. Wicelider tabeli chwilowo przestał sprawiać wrażenie drużyny, która będzie w stanie przez cały sezon wywierać presję na Piotrowskim. W tej sytuacji nie jest dobrą informacją, że jej najbliższym rywalem jest Tormal. Zespół Sławomira Malinowskiego zremisował ostatnio z Team-UA i może być dodatkowo podrażniony, że został zmuszony do ratowania punktu w końcówce, choć wcześniej wydawało się, iż zdążył już ułożyć to spotkanie po swojej myśli. Ta nieobliczalność okazuje się zatem zamiennie – raz wybawieniem, raz przekleństwem Tormalu, który w zeszłym sezonie bezpośrednie starcie wygrał 4:2 i teraz będzie chciał zebrać kolejne punkty kosztem przeciwnika z czuba tabeli. Nasz typ: X

Squadra Azzurra – Team-UA: W dwumeczu z dwójką czołowych ekip Ligi C Squadra nie ugrała choćby punktu. Z jednej strony te dwie porażki sprawiły, że jej sytuacja w tabeli zaczyna robić się nie ciekawa, z drugiej – mecz z Transbrukiem przyniósł już pewne pozytywy. “Azzurrich” można pochwalić za grę w obronie, ale zdecydowanie zbyt mocno cierpi ofensywa, która jest drugą najgorszą w stawce. Poza ustaleniami czysto piłkarskimi, Squadra potrzebuje też odpowiedniej mentalności i spokoju, ponieważ starcia z Team-UA nie należą do najprzyjemniejszych. Ukraińcy potrafili ograć Transbruk, zgarnąć punkt z Tormalem, a łatwego przetarcia z nimi nie miał także The Power Team. Kluczową postacią może się okazać Dmytro Zhymbei, który po powrocie do gry strzela co najmniej gola w każdym meczu. Jeśli jego uda się zatrzymać, to Squadra ma szansę powtórzyć wynik z jesieni 2018 roku, gdy wygrała bezpośrednią rywalizację 3:2. Nasz typ: X

Carmager.com – FC Górsk: Górsk na razie robi wszystko, żeby w Lidze C nie zaliczyć udanego sezonu. Po wstydliwej pod względem rozmiarów porażce z FST (1:7), nie ugrał punktów także kosztem walczących o utrzymanie Oldboys i teraz sam musi coraz baczniej oglądać się za siebie. Przed tygodniem nie pomógł już nawet Sławomir Buczkowski – widać, że drużyna Mateusza Kaczmarka straciła pomysł na to, jak wygrywać, a co gorsza – jakby zaczynało brakować jej też motywacji. Z drugiej strony mamy Carmager, który indywidualnie wcale nie wygląda lepiej od Górska, ale zanotował ostatnio dwa zwycięstwa, dzięki czemu cały czas widzi konkretny cel – grę o medal. Drużyna Patryka Machowskiego wreszcie zbudowała nowych graczy – z Watahą niezłą formę zasygnalizował Kamil Omiotek, natomiast obydwa ubiegłotygodniowe spotkania były popisem Mateusza Beckera, który z dziewięciu goli nie brał udziału tylko przy jednym. Na tę chwilę jako zespół zdecydowanie lepiej wygląda Carmager. Nasz typ: 1X

Naprzód Harcerska – Piotrowski Team: Szykuje nam się walka gołej dupy z batem. Harcerska znajduje się w fatalnej sytuacji, ale jej pozycja w tabeli oddaje formę zespołu. Mówimy o drużynie, która strzela najmniej goli w lidze, traci najwięcej, a to wszystko w dość słabym stylu. Tydzień temu, przeciwko OK Serwisowi praktycznie już około 20 minuty było widać, że mecz zmierza w jednym kierunku – srogiej porażki. Nieco lepiej było z Carmagerem, ale jest to marne pocieszenie, ponieważ Piotrowski w takim spotkaniu raczej nie planuje brać jeńców. Lider tabeli, który dysponuje zdecydowanie najlepszym atakiem w Lidze C, cały czas gra w kratkę, aczkolwiek tym razem ma sporą szansę, żeby zafundować sobie drugą strzelaninę z rzędu. O sile Piotrowskiego przekonali się ostatnio Huwdu, którzy do tej pory potrafili naprawdę nieźle bronić. W starciu z defensywą Harcerskiej zapowiada się zatem nie tylko umocnienie się na szczycie klasyfikacji strzelców Łukasza Kulczewskiego, ale też szansa dla Dawida Zamiatowskiego, Bartłomieja Granata czy Jakuba Szulenckiego na poszukanie cennych asyst, które pomogą nadrobić niewielką jeszcze stratę w drugim z zestawień indywidualnych osiągnięć. Nasz typ: 2

Oldboys Służewo – FST Sport Team: FST w dość bolesny sposób przekonali się, że dobra forma nie jest dana im raz na zawsze. Po trzech kolejnych wygranych przegrali z The Power Team, co jeszcze nie jest taką niespodzianką jak dokładny wynik – 0:6. Na przestrzeni tygodnia FST jakby zapomnieli sztuki bronienia, bowiem nie można wszystkie zrzucać na brak Mateusza Koziny. Taka jedna porażka sprawia też, że chwilowo trzeba odpuścić myślenie o podium, a zadbać o punkty, które zapewnią miejsce w górnej połowie tabeli. Okazja jest dobra, ponieważ Oldboys cały czas mają swoje problemy, choć ostatnio udowodnili, że zaczynają zagrażać rywalom w pojedynczych spotkaniach. Na razie wykorzystali słabości Górska i tutaj również muszą widzieć szansę na zapunktowanie, ponieważ o ile forma na tle przeciwnika nie jest ich sprzymierzeńcem, to pod względem umiejętności piłkarskich nie mają prawa czuć się ani trochę gorsi. Nasz typ: X2