Pierwsze dwa spotkania ostatniej kolejki rundy zasadniczej Ligi A nie przyniosły emocji – Havana oraz JBB Toruń przejechały się po swoich rywalach, ale później było już tylko ciekawiej. Galacticos postawili się Bartistowi i długo mogli mieć nadzieję na punkty, ale prawdziwy szok zafundowali gracze Albatrosa.

Havana i JBB nie mieli litości dla rywali, którzy dysponowali składami bez jakiejkolwiek zmiany. Skiety przyjęły „na klatę” 13 bramek, Ragazzi jeszcze więcej, bo aż 18.

Skazywani na pożarcie byli również Galacticos, którzy nie oddali za darmo punktów Bartistowi. Ba, długo mogli oni wręcz mieć nadzieję na punkty, w czym spora zasługa świetnie dysponowanego tego dnia Mikołaja Karulskiego (szóstka kolejki).

Do 9. kolejki na pierwsze punkty czekał Albatros, który nie dał najmniejszych szans Gminie Lipno. Rewelacyjny debiutant został rozbity aż 10:3 i nie doszedł do siebie przez 24 godziny, po których przegrał kolejne spotkanie – tym razem z Galacticos (2:5). To oznacza, że chociaż Lipno awansowało do grupy mistrzowskiej, to raczej straciło już szansę na walkę o medal. Do trzeciego miejsca traci bowiem aż siedem punktów na cztery kolejki przed końcem sezonu.

Inne artykuły