Q-Jawy Skiety Klapki – Albatros Interset: Rozpoczyna się walka o uniknięcie barażu o utrzymanie w Lidze A. Skiety startują do tego wyścigu z najlepszej pozycji. Mają wręcz czego żałować, bowiem awans do Top5 przegrali tylko bezpośrednią porażką z Lipnem. Teraz od spokoju dzieli ich jeden krok, ale muszą uniknąć porażki z Albatrosem. Na niekorzyść Skietów działają kontuzje, z powodu których w ostatnim czasie brakowało Dominika Dunajskiego czy Mieszko Materny. Z kolei Albatros ostatnim występem ewidentnie wrócił do gry. Beniaminek rozbił faworyzowaną Gminę Lipno aż 10:3 i wreszcie potwierdził, że nie należy go skreślać. To mógł być mecz, który da Albatrosowi nowe życie, a teraz tylko tym jednym występem jest on w stanie uciec z miejsca barażowego. Chyba nikt z obserwujących nie miałby nic przeciwko, żeby Skiety i Albatros powtórzyli fantastyczne widowisko z rundy zasadniczej, zakończone odwróceniem losów na korzyść Skietów w samej końcówce spotkania. Nasz typ: 1X

Galacticos Lizard King – Ragazzi: Przełożony.

Bartist Toruń – JBB Toruń: Rundę finałową w grupie mistrzowskiej zaczniemy od bardzo mocnego uderzenia. Bartist zakończył fazę zasadniczą na drugim miejscu, natomiast JBB na czwartym. Obecnie obie te ekipy dzielą aż cztery punkty, a to oznacza, że dla JBB jest to ostatnia szansa, żeby dołączyć jeszcze do walki o mistrzostwo. Na korzyść JBB działa historia – zespół ten jeszcze nigdy nie przegrał z Bartistem, a ostatnio dysponuje też bardzo mocną kadrą, wliczając do niej zawodników FC Toruń. Z drugiej strony mamy Bartist, który w tym sezonie wie, kiedy wrzucić wyższy bieg. Dość powiedzieć, że jest to jedyny zespół bez porażki z tej kampanii, ale mimo tego nie może pozwolić sobie na porażkę, która mogłaby utrudnić pogoń za Havaną. Jednocześnie aktualny wicelider tabeli wie, że ewentualną wygraną z JBB niemal toruje sobie drogę do tego, by o mistrzostwie zadecydował mecz 13. kolejki. Nasz typ: X

Havana – Gmina Lipno: Jeszcze w rundzie zasadniczej Gmina Lipno okazała się jednym z trudniejszych rywali dla Havany. Mistrz Futbol Areny wygrał wówczas minimalnie (2:1). Ostatni tydzień zupełnie zabił jednak nadzieję zespołu Łukasza Bartczaka na walkę o medal. Teoretycznie wiele wskazywało na to, że Lipno przystąpi do rundy finałowej z zaledwie punktem straty do trzeciego miejsca, ale niespodziewane porażki z Albatrosem (3:10) oraz Galacticos (2:5) sprawiają, że debiutanci w Futbol Arenie raczej skazali się na zakończenie sezonu na 5. miejscu. W takich okolicznościach to Havana staje się wyraźnym faworytem na tle rywala, który praktycznie nie gra już o nic. Lider tabeli musi z kolei zadbać o to, żeby utrzymać tę pozycję nie tylko do ostatniego meczu sezonu, ale też po nim. Nasz typ: 1

Inne artykuły