JS Power-Pol Chełmża – FCTP: Połowa rundy zasadniczej za nami, a sytuacja JS Power-Pol i FCTP jest nie do pozazdroszczenia. Na ten moment wszystko wskazuje na to, że znajdą się one w skromnym, trzyzespołowym gronie, które między sobą rozstrzygnie kwestię bytu w Lidze A. Na razie obie mają na koncie zero punktów, choć JS Power-Pol zdążył już podnieść coś z boiska. Jego remis z Ciężkimi Dropsami zniweczył ostatnio walkower oddany Havanie i w zasadzie pozostaje zadać sobie pytanie, na ile drużyna Łukasza Szydłowskiego zdoła się zmobilizować na najbliższe tygodnie. Z kolei FCTP najgorsze ma już chyba za sobą. Fatalny początek sezonu udało już się połowicznie zamazać, choć na razie poprawił się tylko styl, a nie skuteczność punktowania. „Północny” był bliski korzystnego wyniku zarówno w meczu z Dropsami, jak i Galacticos, a przeciwko Bartistowi, pomimo gołej szóstki, przez pierwszą połowę miał prawo wierzyć w powodzenie straceńczej misji. Dla jednych i drugich dotychczasowe tygodnie wiosny 2022 to na pewno spore rozczarowanie i choć już wiadomo, że Top5 zdążyło im odjechać, to trzeba liczyć, że obydwie nie pogodzą się tak łatwo z rolą outsidera i stworzą ciekawe widowisko. Nasz typ: X

Mokre Mucha Team – Ciężkie Dropsy: Ciężkie Dropsy muszą żałować, że w ostatni weekend liga pauzowała, ponieważ w 5. kolejce zagrali swój najlepszy mecz w Lidze A. W rewanżu za poprzedni sezon dosłownie znokautowali Impact Obrowo, bo trudno inaczej nazwać wynik 11:0. W profesorów futbolu zamienili się Mateusz Anuszewski oraz Oliwier Malinowski, którzy momentami niemal pastwili się nad defensywą rywala, jednak muszą oni zdawać sobie sprawę, że taki high life właśnie się dla nich zakończył. Teraz beniaminka czeka seria spotkań z renomowanymi rywalami, a na pierwszy ogień idzie obrońca tytułu. Mokre w 5. kolejce również odniosło prestiżowe zwycięstwo, pokonując 2:1 Jakubskie. Potwierdziło przez to, że nie zamierza rezygnować z walki o złoto. Pod nieobecność Rafała Więckowskiego pierwsze skrzypce w defensywie przejął Arkadiusz Stępień, który zaliczył kolejny świetny występ między słupkami i wygląda na to, że to on może robić różnicę dla żółto-niebieskich w obecnej kampanii. Mokre musi mieć w głowie to, jak bardzo z Dropsami w 1. kolejce męczyło się Jakubskie, ale jeśli tylko nie zlekceważy mniej doświadczonego rywala, to jednak właśnie to doświadczenie powinno zrobić swoje. Nasz typ: 1

Nankatsu Octree Finance – Impact Obrowo: Chyba nikt w szeregach Impactu nie zakładał, że spośród pierwszy pięciu kolejek mistrz Ligi B najgorszy wynik uzyska w starciu z Dropsami. Cztery z pięciu porażek Impact musiał kalkulować, ale teraz ma prawo na dobre utracić pewność, że zasługuje na miejsce w Lidze A. Ekipie z Obrowa nie pomogła nawet obecność Patryka Wrześniewskiego, który niejednokrotnie ciągnął swoich kolegów za uszy. Patrząc na wynik z 5. kolejki, Nankatsu muszą potraktować niedzielne zwycięstwo jako absolutną konieczność. Zespół Łukasza Lisewskiego w 5. kolejce nieco zawiódł – na pewno można było liczyć, że w większym stopniu postawi się Havanie. Nie zmienia to faktu, że na swoim koncie ma już dwa zwycięstwa i najbliższym spotkaniem może jeszcze bardziej oddalić się od zamieszania związanego z walką o utrzymanie, co w ostatnich sezonach nie było dla niego taką oczywistością. Doświadczenia nawet nie sposób tu porównywać – to, co dla Impactu jest nowością, dla graczy Nankatsu stanowi codzienność już od blisko dekady. Trzeba mieć nadzieję, że beniaminek tym razem nie pęknie, ale po ostatnim występie już nawet nawiązanie jakiejkolwiek rywalizacji będzie trzeba przyjąć za coś pozytywnego. Nasz typ: 1

Havana – Bartist Toruń: To będzie drugi prawdziwy test dla Havany w obecnym sezonie – pierwszy oblała po całości, przegrywając z Mokrym 2:10. Poza tym spotkaniem zespół Macieja Szymańskiego punktuje jednak bez zarzutu, dzięki czemu cały czas trzyma się w ścisłym topie Ligi A. Spora w tym zasługa duetu Marcin Auguściński – Marcel Zimmermann, których formę oddają klasyfikacje indywidualne. Obaj znajdują się bowiem na podium zarówno wśród strzelców, jak i asystentów. W takim kontekście można powiedzieć, że czekać nas będzie starcie indywidualności, ponieważ parę z Havany w obydwu zestawieniach wyprzedzają tylko przedstawiciele Bartistu – Patryk Piotrowski oraz Krzysztof Elsner. Obecna kampania zmusza nas do konkluzji, że bez tej dwójki były mistrz Futbol Areny miałby problem nawet z wejściem do grupy mistrzowskiej. Zarówno „Riki”, jak i „Pyda” powinni być dostępni na najbliższe spotkanie, co nie jest dobrą wiadomością dla Havany, choć z drugiej strony – jeśli ma ona powtórzyć swoje osiągnięcie z jesieni, to musi wygrywać też z takimi rywalami. A na Bartist w ubiegłym sezonie raz znalazła sposób – właśnie w rundzie zasadniczej wygrała bezpośrednie starcie 3:2 i jest to jedyne udane podejście do tego rywala spośród dotychczasowych pięciu. Za zespołem Krzysztofa Elsnera przemawia z kolei fakt, że on już zdołał zaliczyć podczas wiosny ważne sprawdziany – pokonał Jakubskie oraz Mokre. Nasz typ: X2

Jakubskie Toruń – Galacticos Lizard King: W latach 2018-2021 Jakubskie i Galacticos mierzyły się 10-krotnie. Bilans jest bezlitosny dla „Gala” – 8 wygranych Jakubskiego i 2 remisy. Wiosna 2022 jak na razie należy jednak do drużyny Jakuba Jędrzejewskiego. To jedyna ekipa, która wciąż ma na koncie komplet punktów, na co składa się między innymi ogranie Bartistu. Poza tym „Galaktyczni” ogrywali rywali z dolnej części tabeli, więc muszą zdawać sobie sprawę z tego, że nie jest to jeszcze moment na odtrąbienie wielkiego sukcesu. I tak są jednak w dużo lepszej sytuacji niż Jakubskie, które przed majówką zanotowało już drugą porażkę. Wcześniej ekipa Radosława Goca uległa Bartistowi, teraz okazała się minimalnie gorsza od Mokrego. W ten sposób jedna z naszych eksportowych ekip znajduje się pod coraz większą presją. Za chwilę może jej bowiem uciec nie tylko mistrzostwo, ale nawet strefa medalowa. Jakby nie patrzeć, do tej pory Jakubskie zdołało ograć wyłącznie beniaminków oraz zdziesiątkowany JS Power-Pol. To nie jest bilans, którego Galacticos mogą się przestraszyć. Nasz typ: X