Impact Obrowo – FCTP: Przełożony.

JS Power-Pol Chełmża – Bartist Toruń: Bartist od samego początku gonił czołówkę, kolejka po kolejce starał się wejść na pozycje, którą dla siebie widział i udało mu się to po szóstej serii gier i ważnej wygranej nad Havaną. Były mistrz Futbol Areny wreszcie zagrał jak drużyna – przed tygodniem to wcale nie Krzysztof Elsner musiał ciągnąć kolegów za uszy, lecz stery przejęli jego koledzy, którzy do tego byli bardzo skuteczni pod bramką rywala. Zgadzała się również defensywa, więc i końcowy wynik musi cieszyć – 6:1. W tej sytuacji utrzymanie pozycji lidera po najbliższej  niedzieli wygląda jak formalność, ponieważ JS Power-Pol w niczym nie przypomina obecnie drużyny, która jeszcze niedawno miała ambicję, żeby zacząć być ścisłą czołówką ligi. Dziś jej działalność przypomina raczej walkę o przetrwanie nie tylko w Lidze A, ale w ogóle. Przed tygodniem po raz drugi z rzędu Power-Pol musiał ratować się transferami last minute, co na dłuższą metę nie wróży zbyt dobrze. Jedynym plusem pozostaje punkt zdobyty w ostatnich minutach rywalizacji z FCTP, ale na dużo więcej liczyć tu nie możemy. Na tę chwilę JS Power-Pol i Bartist to wyścig dwóch totalnie różnych prędkości. Nasz typ: 2

Havana – Ciężkie Dropsy: To jest to, na co czekaliśmy ze strony Ciężkich Dropsów. Zespół Wiktora Kaszyńskiego w 1. kolejce zasygnalizował, że nie zamierza klękać przed czołówką Futbol Areny, w międzyczasie przyjął solidną lekcję piłki, ale przed tygodniem pokazał, że potrafi wyciągać wnioski. Dropsy w stu procentach wykorzystały problemy kadrowe Mokrego, ale w niczym nie umniejsza to ich sukcesu. Wrażenie robi bowiem także styl, w jakim zrobił to wicemistrz Ligi B – wyszedł na ten mecz pewny swoich umiejętności i wręcz upokorzył mistrza ligi (13:5), a po raz kolejny znakomity występ zaliczył Oliwier Malinowski.

Te wszystkie pochwały nie są przypadkowe, ponieważ ten mecz to jest walka o coś, co jeszcze niedawno wydawało się czystą abstrakcją – to jest dla Dropsów mecz, którym mogą wejść do grupy mistrzowskiej. Jeśli wygrają, to wyprzedzą Havanę o jeden punkt, a tej zostaną starcia z Jakubskim i Galacticos. Brzmi jak scenariusz do zrealizowania, ale drużyna Macieja Szymańskiego również zdaje sobie sprawę z tego, o co będzie grać w niedzielę. Ostatni weekend nie okazał się dla niej udany, ponieważ pomimo przyzwoitej gry, wynik w starciu z Bartistem brzmi nie najlepiej (1:6). Havana może żałować niewykorzystanych szans z pierwszej połowy, ponieważ wówczas spotkanie mogłoby potoczyć się zupełnie inaczej, jednak lepiej dla niej, żeby przestała już to rozpamiętywać. Tak jak dla Dropsów ten mecz to wielka szansa, tak Havana nie może przespać tego momentu – brak miejsce w grupie mistrzowskiej byłby dla niej sporą tragedią. Dropsy już pokazały, że z tygodnia na tydzień rosną w siłę, więc o lekceważeniu nie będzie mowy. Nasz typ: 1X

Jakubskie Toruń – Nankatsu Octree Finance: W 6. kolejce Jakubskie pokazało się ze swojej najlepszej strony. Może i nie zdominowało totalnie rywala, długimi momentami nawet nie prowadziło gry, ale po mistrzowsku punktowało każdy błąd Galacticos. Ciężar gry wzięli na siebie ci, po których należało się tego spodziewać – Sylwester Gęgotek oraz Maciej Dudek. Ten wynik sprawił, że w górnej połowie tabeli zrobił się jeszcze większy ścisk, ale Jakubskie powinno zrobić teraz wszystko, żeby wykorzystać całkiem sprzyjający terminarz. Jeśli spojrzeć na historię, to mecz z Nankatsu należałoby uznać za łatwy – na 11 dotychczasowych podejść eksportowa drużyna Torunia wygrała aż 10, w tym notuje serię trzech wygranych z rzędu. Drużyna Łukasza Lisewskiego radzi sobie bardzo dobrze w rywalizacji z dołem tabeli, ale zupełnie nie może znaleźć sposobu na czołówkę, o czym świadczą kolejne wyniki – 1:4 z Mokrym, 1:6 z Galacticos i 1:7 z Havaną. Mobilizacja w szeregach Nankatsu powinna być szczególna – dzięki ostatniej wygranej nad Impactem sytuacja w tabeli poprawiła się na tyle, że tym jednym zwycięstwem można byłoby wedrzeć się do Top5 na koniec rundy zasadniczej. Wobec rezultatów przeciwko czołówce trudno jednak znaleźć argumenty za tym, by w niedzielę zła tendencja miała się odwrócić. Nasz typ: 1

Mokre Mucha Team – Galacticos Lizard King: Przełożony.