Oldboys Służewo – OpusCapita: Pomimo bardzo długiego stażu w Futbol Arenie, Oldboys i Opus zmierzą się ze sobą po raz pierwszy. Dotychczas to drugi z tych zespołów zawsze był wyżej i dotychczasowy przebieg wiosennej kampanii potwierdza, dlaczego. Brązowi medaliści z poprzedniego sezonu są jedną z dwóch ekip, która jeszcze nie doznała porażki, a pomimo pauzy w 5. kolejce, zachowała 2. miejsce w tabeli. W swoim ostatnim spotkaniu Opus pokonał Strażaka Grębocin 5:1, ale teraz jego głównym zadaniem będzie utrzymanie poziomu sportowego, który prezentował przed blisko miesięczną przerwą. Drużynie ze Służewa walka o medale raczej nie siedzi obecnie w głowie, ale Oldboys radzą sobie naprawdę przyzwoicie. W tym sezonie odnieśli już dwa zwycięstwa, dzięki czemu nie muszą nerwowo oglądać się na strefę spadkową. Dla zespołu Marcina Salwy ważne jest ponadto, że nawet jeśli przegrywa, to potrafi podjąć walkę z wyżej notowanymi rywalami – z Flotcampem i Tormalem ponosiła tylko dwubramkowe porażki. Z obozu Oldboys możemy spodziewać się wyjątkowej mobilizacji, ponieważ będzie to pierwsze spotkanie, w którym przeciwko nim zagra ich lider z ostatnich dwóch sezonów. Kacper Urbański zimą zamienił barwy na te Opusa i teraz zapewne zechce udowodnić, że była to trafiona decyzja. Nasz typ: X2

Apartas – Arcis Toruń: Na tę chwilę Arcis i Apartas to sąsiedzi w tabeli, ale mimo tego należałoby zaliczyć te drużyny do osobnych grup. Arcis zajmuje najniższe miejsce w gronie, które zapewne będzie rozdawać między sobą medale, natomiast Apartas otwiera strefę ekip, których na ten moment najważniejszym zadaniem jest zapewnienie sobie spokojnego utrzymania. Wrażenia artystyczne zdają się to potwierdzać, ponieważ to zespół Jakuba Cicheckiego wszedł do Ligi B z przytupem – zdążył już przecież zatrzymać walczącego o kolejny medal Opusa, ale też nie ustrzegł się wpadek. Wydaje się, że dla Arcisu najważniejszą będzie odpowiedź na pytanie: Jak groźna okaże się kontuzja Krystiana Głodowskiego, która była jednym z przełomowych momentów przegranego starcia ze Strażakiem. Apartas w 5. kolejce zdołał z kolei wykorzystać problemy kadrowe RKS Huwdu, jednak patrząc na dysproporcje w składach, zespół Marcina Ciesielskiego nie może być do końca zadowolony – losy tamtej rywalizacji powinien rozstrzygnąć zdecydowanie szybciej. Arcis dla Apartasa jest ponadto na tyle niewygodnym rywalem, że powinien bez problemu poradzić sobie z podjęciem walki fizycznej. Jesienią, jeszcze w Lidze C, górą był Arcis, który wówczas wygrał 7:2. Praktyka Ligi B pokazuje, że aż tak jednostronne mecze nie trafiają się często, jednak faworyt pozostaje bez zmian. Nasz typ: X2

Mokre Mucha Team II – RKS Huwdu: Sytuacja RKS Huwdu jest nie do pozazdroszczenia. Za sobą mają już mecze z Oldboys oraz Apartasem, a na swoim koncie nadal okrągłe zero punktów. W 5. kolejce totalnie zawiodła ponadto frekwencja, więc Adam Krempeć ma twardy orzech do zgryzienia, jak doprowadzić do odrodzenia swojej drużyny. Wygląda na to, że najbliższe spotkanie będzie jednym z ostatnich sygnałów, żeby skutecznie wrócić do walki o utrzymanie. Rezerwy Mokrego w porównaniu do najbliższego rywala, mają totalny komfort. Zdołali już bowiem uzbierać cztery punkty, a dodatkowej motywacji mogli nabrać po ostatniej kolejce, gdy w końcówce spotkania wydarli jedno „oczko” Teamowi-UA. Raz jeszcze potwierdziło się, że jeśli dla Mokrego 2 ma wydarzyć się coś dobrego, to niezbędny do tego jest Jakub Marchelak, który po raz drugi znalazł się w szóstce kolejki. Po takim powrocie, morale żółto-niebieskich powinno wystrzelić w górę, a teraz mogliby oni zapewnić sobie spokój na dłuższy czas. Obie drużyny muszą mieć świadomość, że porażka w takiej rywalizacji to proszenie się o kłopoty. Nasz typ: X

Team-UA – Em3dach: Zarówno Ukraińcy, jak i „Dachy” nie mogą być do końca zadowoleni ze swojej pozycji w tabeli, ale ich dotychczasowe występy zdają się wykluczać, by miał być to dla nich nerwowy sezon. Nieco lepiej w tabeli stoi Team-UA, w przypadku którego potwierdziło się, że ma problemy, gdy musi dominować w spotkaniu. Zespół z Ukrainy musi pluć sobie w brodę za to, w jakich okolicznościach stracił zwycięstwo przeciwko Mokremu. Widać, że w tej drużynie jest sporo jakości, ale nadal brakuje jej regularności. Jeszcze trudniej ocenić jednoznacznie Em3dach, który póki co znajduje się w strefie spadkowej. Z drugiej strony – „Dachy” mają już za sobą mecze z Arcisem, Ragazzi oraz Flotcampem, więc nadchodzący terminarz będzie ich sprzymierzeńcem. Przeciwko liderowi zespół Macieja Gaszkowskiego był bliski uniknięcia porażki, więc wydaje się, że jego bardziej regularne punktowanie jest wyłącznie kwestią czasu. Dotychczasowa postawa zdaje się to potwierdzać, podobnie jak historia – jesienią „Dachy” były wyraźnie lepsze, pokonując Team-UA 5:1. Nasz typ: X

Wulcar Lulkowo – Flotcamp: We Flotcampie powoli zaczynają się żarty, że drużynie zaczyna zaglądać w oczy „widmo awansu”. Na razie beniaminek jest na najlepszej ku temu drodze – na swoim koncie ma komplet zwycięstw i zupełnie odłączył się od reszty stawki. W meczu z Em3dachem widać było także, że Flotcamp nie zamierza odpuszczać żadnego pojedynczego spotkania, a w swoich szeregach ma wystarczająco dużo jakości, żeby odnosić kolejne zwycięstwa. Tym razem górę nad ofensywnymi fajerwerkami wzięła gra obronna, czego potwierdzeniem była obecność Mateusza Zielińskiego oraz Jeremiego Zaremby w szóstce kolejki. Tak jak Flotcamp jest pozytywnym zaskoczeniem, tak Wulcar póki co mocno rozczarowuje. Drużyna z Lulkowa stoczyła zaciętą rywalizację przeciwko Ragazzim, ale końcówka spotkania nie poszła po jej myśli. Po raz kolejny Wulcarowi niby się chciało, ale nie ma z tego punktów i patrząc na formę najbliższego rywala, niełatwo będzie odwrócić niekorzystną serię. Nasz typ: X2

Ragazzi – Strażak Grębocin: Ragazzi i Strażak póki co mają identyczny bilans – w pięciu spotkaniach uzbierały po 9 punktów dzięki 3 zwycięstwom. Lepszy bilans bramkowy premiuje tych pierwszych, ale w końcowym rozrachunku nie powinno mieć to większego znaczenia. Strażak bez wątpienia zaskakuje in plus. Dotychczas przegrał wyłącznie z pierwszym i drugim zespołem w tabeli, a ostatnio potwierdził swoje duże aspiracje, nie tylko pokonując Arcis, ale też odwracając losy tego meczu od stanu 0:2 i 1:3 do 4:3. Świetne przywitanie z nową drużyną zaliczył ponadto Marcin Lewicki, który debiut w barwach Strażaka zakończył z „gwiazdką”. Nieco inaczej swój początek sezonu mogą oceniać Ragazzi, dla których dwie porażki muszą być sporym zawodem. W 5. kolejce zespół Wiktora Smetany również nie miał łatwo, ponieważ grał w wyjątkowo wąskim składzie. Wysoko można ocenić jednak cechy wolicjonalne Ragazzich, bowiem ewidentnie zależało im na przerwaniu serii dwóch przegranych. Dobra nastroje po 5. kolejce zdadzą się jednak na nic, jeśli Strażak lub Ragazzi zaliczą teraz porażkę – ta oznaczać może bowiem stratę do strefy medalowej, której nie da się odrobić w trakcie jednej kolejki. Nasz typ: X