RKS Huwdu – JBB II Toruń: W 2. kolejce RKS i JBB II zagrali bardzo zgodnie, solidarnie wygrywając swoje mecze po 3:1. W lepszej sytuacji jest jednak zespół Przemysława Kłanieckiego, który zajmuje obecnie pozycję wicelidera i jest jedną z zaledwie dwóch ekip, które jeszcze nie straciły punktu. Skład JBB II w starciu z Inflacją nie był już może tak spektakularny jak tydzień wcześniej, co nie zmienia faktu, że po raz kolejny wykonał swoje zadanie. Huwdu również nieznacznie pokonali Central Campus, ale dla nich jest to zdecydowanie inny wymiar zwycięstwa – potrzebowali odkuć się po porażce z Oldboys Służewo. Przed tygodniem ważne akcenty położyli nowi zawodnicy RKS-u, Dawid Brojanowski (gol, asysta, MVP) oraz Paweł Sędłak (gol). Tym razem potrzebna będzie bardzo dobra dyspozycja całej drużyny, żeby nie powtórzyć scenariusza z wiosny, gdy po szalonym meczu JBB II pokonało RKS 12:5. Wówczas pierwsze skrzypce grali Artur Jankiewicz, Mateusz Anuszewski oraz Jakub Sławkowski i graczy Huwdu wcale nie powinno uspokajać, że prawdopodobnie żaden z nich nie wystąpi w sobotę, ponieważ w tym sezonie rezerwy A-ligowca mają bardzo konkretne alternatywy.

Jordanki – Golden Boys: Jordanki notują bardzo rozczarowujący początek sezonu. Już remis z Inflacją (1:1) należało uznać za zawód, a teraz doszła do tego wyraźna porażka z beniaminkiem, Młodymi Emerytami (2:8). Przed wysoką przegraną Jordanek nie uchronili nawet Anton i Tymon Hartmanowie, którzy po raz ostatni grali w Futbol Arenie dwa lata temu. Na papierze skład Jordanek wygląda co najmniej przyzwoicie, ale jak widać – boiskowa forma pozostawia wiele do życzenia. W 2. kolejce przełamali się za to Golden Boys, którzy pokonali Afrykarium 6:3. Drużynę do zwycięstwa poprowadził Jakub Zontek, który zanotował 2 gole i 2 asysty, a teraz będzie chciał znaleźć sposób na najlepszego bramkarza Ligi C w ubiegłym sezonie, Radosława Zaleśkiewicza. Trzy punkty pozwoliły Golden Boys przeskoczyć do środka tabeli, z której pójść w górę mogą tylko, jeśli uda im się zrewanżować za poprzedni sezon, w którym Jordanki wygrały bezpośrednie starcie 5:2. Dziś w zespole Stanisława Briegmanna nie ma już jednak zawodników, którzy trzy miesiące temu byli odpowiedzialni za aż cztery z pięciu tamtych goli.

KS Inflacja – Afrykarium: Dotychczas Inflacja i Afrykarium na koncie mają łącznie jeden punkt, a to oznacza, że dla obu ekip nadarza się dobra okazja, żeby odbić się nieco od dna tabeli. Nieco lepiej wyglądają na razie gracze Inflacji, którzy zdążyli już ugrać punkt kosztem Jordanek, a i w 2. kolejce mogą być zadowoleni ze swojej postawy. Przegrali bowiem 1:3, ale z dysponującym dużo większym potencjałem kadrowym JBB II. Tym razem zespół Patryka Piechoty po raz pierwszy nie zagra jako wyraźny underdog, ponieważ forma Afrykarium pozostawia na razie sporo do życzenia. Zespół Jakuba Wiśniewskiego zanotował do tej pory dwie porażki – 1:6 z Hydrą oraz 3:6 z Golden Boys. W drugiej kolejce było już widać zalążki lepszej gry, a do około 40. minuty Afrykarium było w grze o punkty, co nie zmienia faktu, że na ten moment zespół ten zamyka tabelę Ligi C, będąc jedynym w stawce, który stracił już ponad 10 goli. KS Inflacja i Afrykarium spotkają się ze sobą po raz drugi, po nieco ponad roku przerwy. Na zakończenie sezonu Wiosna 2022 górą byli ci drudzy, których Marcel Predenkiewicz poprowadził do wygranej 8:5.

Oldboys Służewo – Rywal RHC: Wprawdzie to Rywal RHC gra obecnie jako beniaminek, ale po dwóch kolejkach w tabeli jest wyżej niż najbliższy, bardziej doświadczony rywal. Zespół Samuela Gralewskiego na razie zachowuje status niepokonanego, choć starcie z Hydrą Nieszawka (1:1) nie należało do najłatwiejszych. Po raz kolejny przekonaliśmy się jednak, że dobry występ w FA Masters Cup nie był dziełem przypadku, dlatego Oldboys muszą szykować się na trudną przeprawę i nie mogą patrzeć na Rywala RHC jako na nowicjusza w Lidze C. Gracze ze Służewa w 2. kolejce zostali zatrzymani przez Team-UA II (3:6), głównie za sprawą bardzo słabej pierwszej połowy. Jeśli teraz się zrehabilitują i odniosą drugie zwycięstwo w sezonie, to mogliby od razu załapać się do górnej części tabeli. Teoretycznie ich przewagą powinno być ogranie na poziomie Ligi C, ale Rywal RHC w ostatnich miesiącach udowadnia, że błyskawicznie odnajduje się na wyższym poziomie rywalizacji.

Central Campus – Hydra Nieszawka: W 2. kolejce Hydra przekonała się, że nie wszystkie mecze będą tak łatwe, jak inauguracyjne zwycięstwo nad Afrykarium (6:1). Brązowi medaliści z wiosny po bardzo zaciętym spotkaniu zremisowali z Rywalem RHC (1:1), dzięki czemu zajmują 3. miejsce w tabeli i są jedną z coraz mniej licznych niepokonanych ekip (obecnie mamy pięć takich drużyn). Zdecydowany falstart notują z kolei gracze Central Campus, którzy zaczęli rozgrywki od dwóch porażek (1:4 z Team-UA II, 1:3 z RKS Huwdu) i dość szybko stają w sytuacji, gdy trzeba uciekać ze strefy spadkowej. Nie po raz pierwszy bolączką Central Campusu jest ofensywa – tylko dwa strzelone gole to najgorszy wynik w Lidze C, razem ze Squadrą i Inflacją, które zdołały już jednak zdobyć po punkcie. W niedzielnym starciu za beniaminkiem przemawia na pewno forma. Central Campus wie z kolei, jak przełamywać złe serie, co pokazywał już w poprzednich sezonach. Dotychczasowe dwa występy nie były na tyle złe, żeby panikować już teraz.

Młodzi Emeryci NordGips FC – PZWANN: Młodzi Emeryci to kolejny z beniaminków, który pokazuje, że z miejsca może wnieść wartość do Ligi C. Ich inauguracja nie wypadła może zbyt dobrze (3:6 z Rywalem RHC), ale zespół Patryka Pyskło znakomicie zareagował na to niepowodzenie i w 2. kolejce nie dał najmniejszych szans Jordankom (8:2). Brawa za występ w szczególności należą się Szymonowi Lewandowskiemu, który z czterema golami przewodzi klasyfikacji strzelców. Młodzi Emeryci już teraz notują lepsze wejście w sezon niż wiosną, którą zaczęli od dwóch porażek, a skończyli z medalem. Powtórki z poprzedniego sezonu na pewno nie chcą w PZWANN, ale od początku robią też dużo, by do tego nie dopuścić. Zespół Marcina Niedzielskiego na razie unika porażek – do zwycięstwa nad Golden Boys dołożył cenny remis ze Squadrą (1:1), a to oznacza, że już teraz ma na koncie cztery punkty, na które wiosną musiał czekać aż do 7. kolejki. Tym razem muszą poszukać sposobu, jak wykorzystać swoje doświadczenia na poziomie Ligi C z dwóch poprzednich sezonów – to wydaje się ich głównym atutem w rywalizacji z beniaminkiem.

Squadra Azzurra – Team-UA II: Terminarz nie sprzyja Squadrze w nabraniu rozpędu. „Azzurri” mieli już okazję zagrać z faworyzowanym JBB II, a teraz mają na liście drugą z ekip, która jeszcze nie straciła punktu, czyli Team-UA II. Gracze Squadry z jednej strony nie mają powodów do paniki – zagrali dwa mecze na styku, podjęli walkę z gwiazdorskim składem JBB II, a także uniknęli porażki ze znajdującym się w niezłej formie PZWANN. Z drugiej strony – czołówka Ligi C powoli zaczyna im uciekać, dlatego będą chcieli przełamać się już teraz, żeby za chwilę nie musieć spisywać jesieni na straty. Team-UA II raczej nie będzie podzielał tego pragnienia, ponieważ sam ma co pielęgnować – obecnie notuje serię 10 meczów bez porażki – po raz ostatni musiał uznać wyższość rywala w kwietniu, a od tego czasu legitymuje się bilansem 8 zwycięstw i 2 remisów. Dwie wygrane na start jesieni również muszą rozbudzać apetyty, zwłaszcza że były one odniesione w przekonującym stylu. Po raz kolejny uwagę na siebie zwraca Viktor Muravskyi, który przeciwko Oldboys (6:3) ustrzelił hattricka, ale w środowy wieczór to może nie być jedyne zmartwienie Squadry. To zwycięstwem nad nią (3:0) Team-UA II rozpoczął w maju wspomnianą serię bez porażki – teraz „Azzurri” będą chcieli spiąć ten okres klamrą i wyzerować licznik.

Typy redakcji Futbol Areny

RKS Huwdu – JBB II Toruń: 2
Jordanki – Golden Boys: X2
KS Inflacja – Afrykarium: X
Oldboys Służewo – Rywal RHC: X
Central Campus – Hydra Nieszawka: X2
Młodzi Emeryci NordGips FC – PZWANN: X
Squadra Azzurra – Team-UA II: X2

Inne artykuły